Wymarzona kategoria B

Budynek WORD-u, do którego po raz pierwszy zmierza Zdający nie wzbudza żadnych emocji. Nowoczesny, z widocznym z daleka pomarańczowym napisem, jest miejscem, do którego nie sposób nie trafić. Po zapisaniu na egzamin Zdający zmuszony jest czekać kilka tygodni na ustaloną datę pierwszego podejścia. Kiedy dzień egzaminu nadchodzi, a jazdy doszkalające zostają wyjeżdżone, Zdający powraca do WORD-u na pierwszy, ufając zapewnieniom instruktorów, zdany egzamin. Właściwa godzina egzaminu jest ruchoma, najczęściej pobyt w Ośrodku jest dłuższy o jedną lub dwie godziny. W tym czasie, siedząc na niezbyt wygodnych pomarańczowych krzesełkach, można przysłuchiwać się rozmowom innych oczekujących. Niektórzy to również zdający po raz pierwszy, lecz większość to „stali bywalcy”, którzy podchodzili do egzaminu już kilka razy. Czekając na wyczytanie swojego nazwiska pewność siebie Zdającego pęka jak mydlana bańka, a wszystkie nadzieje okazują się fikcją w porównaniu z podsłuchaną rzeczywistością. Sam egzaminator także nie ułatwia Zdającemu zadania. Oczywiście mówi, by się nie denerwować, zachowywać jak na kursie, lecz jego postawa oraz głos przeczy tym przyjaznym słowom, stresując Zdającego jeszcze bardziej. Wybór egzaminatora jest kwestią szczęścia, pozytywne zdanie egzaminu także, tak jak pogoda czy natężenie ruchu na drodze. Inne czynniki stają się dodatkami, szczegółami znikającymi wśród przypadków. Wytrwałość Zdających jest jednak silniejsza, dlatego nie warto liczyć nieudanych prób.

Witam Was na moim blogu! Mam na imię Michał i bardzo bym chciał, aby Wam wszystkim spodobały się moje wpisy! Od zawsze bardzo imponowało mi prowadzenie bloga, stąd decyzja o tym by go założyć! Podzielcie się w komentarzach co o tym myślicie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!