Życie z artystą

Mówi się, że miłość jest ślepa. Zakochujemy się w kimś bez względu na jego wygląd, poglądy polityczne, zawód czy stan konta. Dopiero potem, już we wspólnym życiu staramy się wiązać koniec z końcem tak pod względem finansowym, jak i uczuciowym. A tutaj bywa różnie. Oczywiście, najlepiej by było, gdyby oboje partnerzy mieli stałe i porządne źródło dochodów i nie martwili się, co zrobić jak pojawi się dziecko. Bardzo ważna jest tutaj wzajemna praca i pomoc, by rodzina miała w sobie oparcie i stabilizację. Co jednak zrobić, gdy wiążemy się z kimś, kto ma tzw. wolny zawód, a jego dochody raz są astronomicznie duże, a następnie sięgają zera? W takich przypadkach ważna jest nauka oszczędzania – małe, comiesięczne odkładanie, by na czarną godzinę było z czego korzystać. Ważne jest także, by osoba, która nie ma stałego źródła dochodu nie ograniczała się do jednej wykonywanej przez siebie rzeczy. Podczas braku zleceń z jednej dziedziny może zająć się pokrewną, mniej płatną, ale zapewniającą tak ważną ciągłość finansową. Gorzej, jeżeli związaliśmy się z kimś, kto życie artysty przedkłada nad potrzeby związku i rodziny. W takim przypadku wszelkiego rodzaju rachunki, kredyty i zakupy zostają zrzucone na głowę jednego z partnerów, podczas gdy drugi spokojnie czeka na siedem lat tłustych. Jest to trudna sytuacja, ciężka do wytrzymania szczególnie dla obciążonego dodatkowymi obowiązkami partnera. Winne jest tutaj niestety lenistwo, które zostaje przykryte pięknie utkaną powłoką nazywaną artystyczną duszą.

Witam Was na moim blogu! Mam na imię Michał i bardzo bym chciał, aby Wam wszystkim spodobały się moje wpisy! Od zawsze bardzo imponowało mi prowadzenie bloga, stąd decyzja o tym by go założyć! Podzielcie się w komentarzach co o tym myślicie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!